5 lekcji od Roberta Kiyosakiego, które wywrócą Twoje myślenie o pieniądzach
5 lekcji od Roberta Kiyosakiego, które wywrócą Twoje myślenie o pieniądzach
Wstęp: Dlaczego wciąż mówimy o autorze, który zbankrutował?
Książka „Bogaty ojciec, biedny ojciec” to globalny fenomen, który według szacunków z 2017 roku sprzedał się w ponad 40 milionach egzemplarzy i odmienił spojrzenie milionów ludzi na finanse. Jej autor, Robert Kiyosaki, stał się synonimem edukacji finansowej. Jednocześnie jest to postać niezwykle kontrowersyjna. Jego firma Rich Global LLC zbankrutowała w 2012 roku, a krytycy od lat zarzucają mu, że jego sukcesy inwestycyjne są przesadzone, a postać „bogatego ojca” to jedynie fikcja literacka.
Dlaczego więc, mimo oskarżeń o bycie oszustem i realnych potknięć biznesowych, jego filozofia wciąż rezonuje z taką siłą? Ponieważ jego kluczowe idee są głęboko kontrintuicyjne i uderzają w fundamenty tradycyjnego myślenia o pieniądzach. On nie oferuje tylko wskazówek dotyczących oszczędzania; on atakuje samą ideę pracy, domu i oszczędności jako filarów bezpiecznego życia. W tym artykule destylujemy pięć najbardziej zaskakujących lekcji z jego filozofii, które rzucają wyzwanie konwencjonalnej mądrości finansowej.
Lekcja 1: Pracuj, by się uczyć, a nie po to, by zarabiać
W świecie, który ceni stabilność zatrudnienia i wysoką pensję, Kiyosaki proponuje radykalnie odmienne podejście, zwłaszcza na początku kariery. Zamiast szukać bezpieczeństwa i maksymalizować zarobki, radzi wybierać prace, które oferują najlepsze możliwości nauki. Kluczowe umiejętności, na których należy się skupić, to sprzedaż, rozumienie systemów biznesowych oraz podstawy inwestowania.
Ta koncepcja jest sprzeczna z tradycyjnym modelem, w którym praca jest jedynie środkiem do zarabiania pieniędzy. Według Kiyosakiego, traktowanie pierwszych lat zawodowych jako płatnego stażu, na którym zdobywa się bezcenną wiedzę, jest fundamentem do budowania prawdziwego bogactwa w przyszłości. Pieniądze przyjdą później, jako naturalna konsekwencja zdobytych kompetencji.
Kiedy jesteś młody, pracuj, aby się uczyć, a nie zarabiać.
Pytanie, które musisz sobie zadać, nie brzmi „Ile mi zapłacą?”, ale „Czego się tu nauczę?”.
Lekcja 2: Twój dom to nie aktywa, to pasywa
Po zdobyciu kluczowych umiejętności Kiyosaki uczy, jak fundamentalnie inaczej postrzegać to, na co wydajemy pieniądze. Jedno z jego najbardziej kontrowersyjnych twierdzeń dotyczy definicji aktywów i pasywów, a jego definicja jest brutalnie prosta.
Według niego, aktywa to wszystko, co wkłada pieniądze do Twojej kieszeni, a pasywa (zobowiązania) to wszystko, co je z niej wyciąga. Zgodnie z tą logiką, dom, w którym mieszkasz, nie jest Twoim największym aktywem. Jest pasywem. Generuje stałe koszty: raty kredytu hipotecznego, podatki, ubezpieczenie i remonty. Każdego miesiąca wyciąga pieniądze z Twojego portfela. Siła i kontrowersyjność tej lekcji polega na tym, że przekształca ona „polskie marzenie” o własnym domu z emocjonalnego kamienia milowego w chłodną kalkulację finansową. To właśnie ten psychologiczny wstrząs zmusza do przewartościowania całego swojego podejścia do majątku.
Kiyosaki nie jest przeciwnikiem nieruchomości – sam jest właścicielem ponad 10 000 jednostek. Opowiada się jednak za inwestowaniem w nieruchomości, które generują stały przepływ gotówki, jak mieszkania na wynajem. Takie nieruchomości są prawdziwymi aktywami, ponieważ co miesiąc przynoszą dochód.
Majątek wprowadza pieniądze do mojej kieszeni. Zobowiązanie zabiera pieniądze z mojej kieszeni.
Czy to, co nazywasz swoim największym majątkiem, naprawdę buduje Twoje bogactwo, czy tylko Twoje koszty?
Lekcja 3: Oszczędzający to przegrani
Gdy już wiesz, czym są prawdziwe aktywa, Kiyosaki atakuje kolejny święty graal tradycyjnych finansów: oszczędzanie. W czasach, gdy doradcy finansowi powtarzają mantrę “oszczędzaj”, on rzuca prowokacyjne hasło: „oszczędzający to przegrani”. Jego argumentacja opiera się na naturze pieniądza fiducjarnego (fiat). Uważa, że waluty takie jak dolar czy złotówka tracą siłę nabywczą z powodu nieustannej inflacji i dodruku pieniądza przez rządy. Oszczędzanie w walucie, która systematycznie traci na wartości, jest jego zdaniem prostą drogą do ubóstwa.
Zamiast gromadzić gotówkę, Kiyosaki zaleca konwertowanie jej na “prawdziwe aktywa” – takie, których podaż jest ograniczona i które nie mogą być dewaluowane przez decyzje polityków. Do tej kategorii zalicza przede wszystkim złoto, srebro oraz Bitcoin. W jego filozofii nie chodzi o to, by nie mieć rezerw, ale by przechowywać wartość w aktywach, które chronią majątek przed erozją inflacyjną.
Dopóki rząd drukuje pieniądze, mają one coraz mniejszą wartość. Dlatego oszczędzanie pieniędzy jest kluczem do ubóstwa.
Czy Twoje oszczędności naprawdę rosną, czy tylko tracą na wartości wolniej niż gotówka pod materacem?
Lekcja 4: Jak “dobry dług” może uczynić Cię bogatym
Kiedy już rozumiesz, w co inwestować, przychodzi czas na przyspieszenie. Kiyosaki postrzega dług w sposób niuansowany, dzieląc go na “zły dług” (zadłużenie konsumpcyjne, np. na karty kredytowe) i “dobry dług” (pieniądze pożyczone na zakup aktywów generujących przepływ gotówki). To druga strona medalu lekcji o domu jako pasywach. Podczas gdy kredyt na własny dom wysysa pieniądze z Twojej kieszeni, kredyt na nieruchomość pod wynajem – „dobry dług” – wykorzystuje pieniądze banku, aby wkładać gotówkę do Twojej kieszeni.
Kiyosaki sam stosuje tę strategię na ekstremalną skalę, publicznie deklarując, że posiada ponad miliard dolarów długu. Paradoksalnie, ten dług jest fundamentem jego majątku, szacowanego na 100 milionów dolarów, ponieważ finansuje on aktywa generujące stały dochód. To strategia, która oddziela amatorów od profesjonalistów, ilustrując jego apetyt na skalkulowane ryzyko.
Czy patrzysz na dług jak na kajdany, czy jak na dźwignię, która może Cię wznieść wyżej?
Lekcja 5: Spieniężaj zyski, aby budować przepływy pieniężne
Niedawna strategia inwestycyjna Kiyosakiego jest być może najdoskonalszą praktyczną demonstracją jego całej filozofii, łączącą nabywanie aktywów, zyski kapitałowe i nieustanne skupienie na budowaniu przepływów pieniężnych. Poinformował on, że sprzedał część swoich Bitcoinów o wartości 2,25 miliona dolarów (przy cenie 90 000 dolarów za monetę). Nie zrobił tego jednak, by po prostu “wypłacić zyski”.
Całą kwotę zainwestował w aktywa generujące stały, przewidywalny dochód: dwa centra chirurgiczne oraz firmę reklamową. Te przedsięwzięcia mają generować około 27 500 dolarów miesięcznego przepływu gotówki. Co dalej? Planuje wykorzystać ten nowy, stabilny dochód, aby systematycznie odkupować więcej Bitcoinów. Strategia jest prosta, a zarazem genialna: przekształć zmienne zyski kapitałowe w przewidywalny miesięczny dochód, a następnie użyj tego dochodu do systematycznej akumulacji kolejnych aktywów w długim terminie.
Czy potrafisz zamienić jednorazowy zysk w maszynę, która będzie finansować Twoje inwestycje przez lata?
Zakończenie: Guru, oszust, a może prorok?
Rady Roberta Kiyosakiego są niezmiennie prowokacyjne i często stoją w całkowitej sprzeczności z tradycyjnymi poradami finansowymi. Jest postacią polaryzującą, a debata na temat tego, czy jest finansowym guru, czy sprytnym manipulantem, prawdopodobnie nigdy się nie zakończy.
Ostatecznie wartość Kiyosakiego nie leży w dostarczaniu bezpiecznego, gwarantowanego planu, ale w działaniu jako niezbędny katalizator. Zmusza on do konfrontacji z naszymi najgłębiej zakorzenionymi przekonaniami na temat pieniędzy, każąc nam zadać sobie pytanie: czy nasza edukacja finansowa została zaprojektowana, aby zapewnić nam bezpieczeństwo, czy aby uczynić nas bogatymi?
W dzisiejszym niepewnym świecie, które z tych “kontrowersyjnych” rad mogą okazać się kluczem do finansowej wolności?


