🚨 Ten trader zamienił 6 dolarów w 4 miliony w zaledwie tydzień!
To nie jest clickbait ani zmyślona historia.
Jeśli handlujesz na Polymarket — albo dopiero myślisz o wejściu — warto zrozumieć, co tu się wydarzyło i dlaczego coraz więcej osób mówi o „wojnie botów” na rynkach predykcyjnych.
Pewien użytkownik, znany jako swisstony, rozpoczął handel z kapitałem rzędu 6–7 dolarów i w ciągu tygodnia doprowadził saldo do około 4 milionów dolarów.
Co ciekawe:
nie był insiderem,
nie miał kontaktów politycznych ani medialnych,
nie dostał przecieku informacji,
nie zarządzał wielkim funduszem.
To był po prostu programista, który zbudował własny system automatycznego handlu.
Kim jest i co zrobił inaczej?
Jego profil na Polymarket pokazuje setki tysięcy małych transakcji. Z zewnątrz wygląda to jak chaos, ale w rzeczywistości działa według kilku bardzo prostych zasad.
Co zaskakujące — nie korzystał z ogromnych baz danych ani z superkomputerów. Nie była to żadna „rakietowa technologia”.
Po prostu dobrze wykorzystał:
szybkość działania,
logikę rynków,
oraz błędy ludzkich decyzji.
Główne elementy jego strategii
1. „Darmowe pieniądze” poprzez zakłady typu NO
Bot wyszukuje scenariusze, które są niemal niemożliwe.
Na przykład:
czy jakaś bardzo mało prawdopodobna sytuacja wydarzy się w ciągu tygodnia,
czy ktoś nagle wycofa się z wyborów,
czy wynik meczu przyjmie ekstremalny scenariusz.
Rynek czasem przecenia takie możliwości, więc bot obstawia NO przy bardzo wysokim prawdopodobieństwie wygranej.
Każda wygrana daje tylko grosze, ale:
wygranych jest bardzo dużo,
ryzyko jest rozłożone,
zysk powstaje przez skalę.
To nie jest typowy hazard, tylko systematyczne zbieranie małych przewag.
2. Arbitraż logiczny
Jeżeli wydarzenie A praktycznie oznacza wydarzenie B, a rynek jeszcze tego nie uwzględnił — bot reaguje natychmiast.
Przykład:
jeśli kandydat wygrywa prawybory, jego szanse na nominację rosną,
ale rynek B może jeszcze przez kilka minut wyceniać stare dane.
Człowiek w tym czasie dopiero czyta nagłówek. Bot już zarabia.
Przewaga polega na:
szybkości,
automatycznej analizie,
natychmiastowej reakcji.
3. Sport i polityka — idealne rynki dla botów
Rynki predykcyjne dotyczące sportu i polityki są pełne emocjonalnych decyzji.
Ludzie:
reagują impulsywnie,
kupują lub sprzedają pod wpływem emocji,
często podejmują decyzje bez analizy.
Bot działa bez emocji i wykorzystuje każde chwilowe odchylenie cen.
Dlaczego skala ma znaczenie?
Sekret nie tkwi w jednej wielkiej transakcji.
To:
dziesiątki tysięcy mikrozysków,
każda transakcja daje centy,
ale sumują się w miliony.
To działa jak procent składany:
małe przewagi kumulują się lawinowo.
Czy każdy może to powtórzyć?
Teoretycznie tak, ale w praktyce:
trzeba umieć programować,
rozumieć rynki predykcyjne,
mieć infrastrukturę do szybkiego handlu,
stale monitorować ryzyko.
I najważniejsze — takie okazje szybko znikają, gdy wiele botów zaczyna robić to samo.
Co to oznacza dla przyszłości Polymarket?
Coraz więcej osób uważa, że:
na Polymarket trwa cicha wojna algorytmów,
przewaga ludzi nad automatami maleje,
rynki predykcyjne zaczynają przypominać tradycyjne rynki finansowe.
Różnica polega na tym, że:
kryptowaluty są już mocno konkurencyjne i obciążone opłatami,
natomiast rynki sportowe i polityczne wciąż pozostają częściowo chaotyczne.
A chaos oznacza okazje dla tych, którzy potrafią go zautomatyzować.
Najważniejszy wniosek
Nie chodzi o szczęście ani jedną genialną transakcję.
Chodzi o:
automatyzację,
konsekwencję,
wykorzystywanie drobnych błędów rynku,
oraz działanie szybciej niż inni.



